O mnie

Gabba, Gabulec, Gabiszon tak to ja !
A tak na poważnie, to GABBY GAYLE Leo Ginger , przedstawiam Wam moją rodzinkę: Iza, Wojtek, Kamil i Paula ( czasami nieznośne dzieciaki) oraz moja wrzeszcząca koleżanka, zielone, fruwające ptaszysko Fizia….
A teraz pozwolicie, że pióro ( oczywiście nie od Fizii) oddam mojej opiekunce, zobaczymy co o mnie napisze???
Urodziła się 06.04.2007 roku, w domowej hodowli "Leo Ginger" Eweliny Pyzik w Lublinie, jako siódma z miotu i dumnie nosiła różową wstążeczkę:)
Rodzice naszej Gabby to: LIANA Sarnia Przełęcz i Lewanika BAMUKONDISI domowo zwany "Naadir", piękny pies pochodzący z duńskiej hodowli "Lewanika".

W naszym domu, zawitała w dniu 9 czerwca i podbiła serca wszystkich...
Jako szczeniak była rozkoszna i rozbrykana.
Jej szczęnięca ciekawość poznawania świata, zmiennie doprowadzała nas do śmiechu bądź rozpaczy. Zwłaszcza wracając do domu zastanawialiśmy się, co dzisiaj wykombinował nasz rudzielec?:))
Łakomczuch do potęgi, co zostało jej do dzisiaj i wrażliwy uparciuch.
Jak na przedstawiciela rasy przystało, z gracją i wdziękiem prezentowała nam swój charakterek…a my zastanawialiśmy się co jeszcze potrafi RR ?
Gdy już na dobre zadomowiła się, poszłyśmy z Gabby do psiego przedszkola, gdzie metodą pozytywnych wzmocnień (kliker) uczyłyśmy się różnych fajnych i pożytecznych rzeczy, ku naszemu, wspólnemu zadowoleniu.
Gabba do dzisiaj lubi pracować z klikerem, jeśli wprowadzamy coś nowego to słychać magiczne klick!
Z czasem zaczęłyśmy się bawić w wystawy i nie ukrywam, że nadal lubimy na nie jeździć.
Jaka jest teraz?
Gabby Gayle jest typowym rodezjanem i jak na przedstawiciela rasy przystało jest: zrównoważona, pozbawiona lęku i agresji, oddana swoim właścicielom, za co jeszcze bardziej ją kochamy.
Ponadto, jej silnie rozwinięty instynkt terytorialny , daje nam dodatkowe poczucie bezpieczeństwa we własnym domu, jednym słowy mamy psa stróżującego i nikt niepowołany u nas nie zagości.
W kontaktach z obcymi jest powściągliwa, niezależna.
Jest członkiem naszego stada, świetnie się razem dogadujemy, lecz zdarza się, że czasami głuchnie na jakąś komendę. Powszechnie wiadome jest, że rodezjany nie są rasą pozbawioną charakteru, za co je jeszcze bardziej uwielbiam.
Gabba jak każdy rodezjan uwielbia swoje stadko, oczywiście jest super, kiedy wszyscy są w domu, wtedy jest pełnia jej szczęścia.
Śpi, hm...w łózeczku, naszym... pragnę tu podkreślić, że już mi to nie przeszkadza, wręcz polubiłam ciepłe, zagrzane łóżko, a mężowi mówię tak: jak będzie kolejny rudzielec, to wcale nie będzie mniej miejsca, bo nowy rudas to nowe, wielkie łoże:)
Początki wychowcze odnośnie spania były ambitne, legowisko leżało w sypialni a Gabby na nim, lecz nawet nie wiem kiedy, bodajże miała 5-m-cy jak wskoczyła do nas do łóżka... i tak już zostało.
Wspólne spędzanie czasu daje nam dużo frajdy, lubi długie, aktywne spacery przepatane trenigami, zaczęłyśmy też przygodę z agility, lubi biegać i tropić...a także aportować!
Choć obiegowa opinia o RR-ach mówi, że nie są to psy, które aportują, w przypadku Gabby to nie prawda, przepada za piłkami oraz innymi rzeczami, które nadają się do aportowania, oczywiście uczyłyśmy się od małego.
Lubi szaleć z zaprzyjaźnionym, psim towarzystwem, gonitwom i zabawom nie ma końca, a my musimy uważać na nogi :) ridgebacki w galopie to piękny widok lecz niektóre bywają kolizyjne.
Gabba okazała się też rodkiem pływającym, uwielbia kąpiele wodne (te z szamponikiem tak średnio ) zdecydowanie woli te w jeziorku, rzeczce, nawet słona , morska woda też jest w porządku i to bez względu na porę roku.
Z Eweliną, naszą hodowczynią śmiejemy się, że „kartę pływacką” ma po swojej mamie, która też przepada za wszelkiego rodzaju akwenami wodnymi.
Jest także, chętna i poddatna na szkolenie, skończyłyśmy kurs PT w świetnej, psiej szkole, Gabby ładnie zdała egzamin:)
Co więcej mogę napisać…?
Dla nas jest wyjątkowa, wspaniała i na jednym rodezjanie nie można poprzestać !
Rodezjany uzależniają, wnoszą do naszego życia to coś... co sprawia, że dni inaczej płyną:))
Pisząc to, wiem, że nie jestem oryginalna, napisali to już wcześniej na swoich stronach właściciele tych fantastycznych psów.
Nie pozostaje mi nic innego, jak podpisać się pod tymi słowami, gdyż i w moim przypadku sprawdziło się !!! |